kompulsywne jedzenie

wyznania jedzenioholików

Czułam się obrzydliwie,
ale  jadłam

Potrafiłam zjeść niesamowite ilości, wydawało mi się, że nie mam w sobie dna. Nie rozumiałam, dlaczego inni ludzie potrafią zjeść trochę i przestać, a ja zawsze mam ochotę na więcej. Zdarzało się, że jadłam u kogoś i nie potrafiłam się powstrzymać przed dokładaniem sobie, chociaż wiedziałam, że powinnam zostawić też coś dla innych. Jako studentka sprzątałam za granicą. Wyjadałam ludziom z lodówki i wciąż obiecywałam sobie, że to już ostatni raz. Bałam się, że się zorientują i stracę z trudem znalezioną pracę. Czułam się obrzydliwie, ale jadłam” – pisze Małgorzata „Żarłok” w Wyznaniach Jedzenioholików

Co to jest jedzenioholizm?

Zaburzenia odżywiania występują coraz liczniej i okazuje się, że pomiędzy anoreksją i bulimią znaleźć można coraz subtelniejsze odmiany niesklasyfikowanych innych zaburzeń. Nic dziwnego! Przeczytałam ostatnio gdzieś, że w Europie aż 50% społeczeństwa ma problemy z kontrolowaniem wagi, a co piąta kobieta przyznaje się do napadów obżarstwa. O napadowym jedzeniu kompulsywnym pisałam już tutaj i na portalu Zdrowa Głowa.

Napadowe jedzenie zwane jest potocznie jedzenioholizmem, czyli uzależnieniem od jedzenia. I jak każde uzależnienie nadaje się do poważnego, systematycznego leczenia. Dlaczego? Bo to nie tylko problemy z samym objadaniem się, ale i nałogowym, natrętnym myśleniem o jedzeniu, problemy ze sferą emocjonalną oraz problemy z budowaniem satysfakcjonujących relacji zarówno ze sobą, jak i światem.

Wyznania i zwierzenia

Wyznania i zwierzenia osób cierpiących na jedzenioholizm, zazwyczaj zawierają opis bolesnych i upokarzających doświadczeń. To choroba tajemnicy, wstydu i poczucia winy. Choroba, która zabiera radość i przyjemność. O różnych wyznaniach jedzenioholików przeczytasz też w Pamiętanikach, gdzie zapraszam różne osoby do dzielenia się swoimi historiami albo też tutaj w innych źródłach, które wyszperałam w zasobach sieci. Przeczytaj, jest wiele cierpiących kobiet. Pamiętaj, że tajemnica i izolacja to drugie imiona tej choroby. Najgorsze, co możesz sobie fundować, to osamotnienie.

Jedzenie było moją obsesją,
czułam się bardzo zmęczona

Niekończący się brazylijski serial.  Ciągle dręczyłam się poczuciem winy. Marzyłam o jednym dniu w moim życiu, kiedy po prostu zjem śniadanie, obiad i kolację i nie będę przed każdym posiłkiem myślała wiele godzin, co zjem, czy już jestem głodna, a może jeszcze poczekam godzinę i tak dalej. Jedzenie było moją obsesją, czułam się bardzo, bardzo zmęczona. Nienawidziłam siebie, swojego ciała, które może przytyć, tego, że mam łaknienie. Myślałam, o ile życie byłoby prostsze, gdybyśmy żyli samym powietrzem. Chciałam móc skupić się na pracy, na czymś więcej, niż jedzeniu i ograniczaniu jedzenia.” Magda w Jedzenie jak narkotyk

Ukrywasz napady przed znajomymi i bliskimi

„Jesz nie dlatego, że jesteś głodna, tylko dlatego, że musisz. Tak jak narkomana dopada głód narkotykowy, tak Ty odczuwasz nieodpartą potrzebę zjedzenia natychmiast wszystkiego, co masz w zasięgu ręki. Nie chcesz zjeść tych wszystkich niezdrowych i tuczących rzeczy, a jednak to robisz. Ukrywasz napady przed znajomymi i bliskimi. Wstydzisz się swoich zachowań, ale nie masz nad nimi kontroli. Jesteś jedzenioholiczką. Jedzenie jest w tym przypadku – jak wódka dla alkoholika – środkiem pomagającym rozładować wewnętrzne napięcie.”  WH w Zaburzenia Odżywania

Uczta jest obfita,
w żarciu można tonąć

„Kompulsywne objadanie się jest jak każdy nałóg. Osoby cierpiące na BED są uzależnione od jedzenia – napady obżarstwa stanowią dla nich formę radzenia sobie z ukrywanymi przed światem zewnętrznym emocjami, codziennym stresem i problemami. Napychanie się do bólu to wypełnianie ich wewnętrznej pustki. Jedzenioholik odczuwa natrętną i niemożliwą do przezwyciężenia potrzebę zaspokojenia „głodu” – jednak nie tego fizycznego, a emocjonalnego. Gdy pochłonie już pierwszą, chociażby najmniejszą, porcję swego ulubionego „wypełniacza”, traci kompletnie kontrolę – celem jest „nażreć się do nieprzytomności”. Nie ma żadnych limitów – podczas jednej „sesji” potrafi pochłonąć od 5 do 15 tysięcy kalorii. Na rzecz swoich „samotnych uczt” zaniedbuje sferę rodzinną i towarzyską – zamiast udać się z przyjaciółką na spacer, w odosobnieniu urządza sobie „wielkie żarcie”. Na rodzinnych spotkaniach pojawia się rzadko, gdyż boi się, że polegnie pod uginającym się od jedzenia stołem – mimo że wśród bliskich je pozornie normalnie, to jednak zwyczajna sałatka ziemniaczana staje się często pretekstem do potajemnej konsumpcji w toalecie czy pod kuchennym blatem.

Uczta jest obfita, więc aby spożyć ją w najszybszym tempie, jedzenioholik łapczywie pochłania ogromne kęsy kolejno serwowanych przez siebie dań – trzeba się najeść „na zapas”, bo niedługo wróci mąż lub matka, którzy nie są mile widzianymi gośćmi przy „biesiadnym” stole. Często także „chomikuje” zakupione produkty na później – ukrywa zgromadzone zapasy pod łóżkiem albo w szafce za ręcznikami. Nie zna uczucia „najedzenia się do syta”, nigdy nie powie „już nic w siebie nie wcisnę”. Tony jedzenia nie przygniatają jednak tak, jak wyrzuty sumienia, które pojawiają się po ich spożyciu. Poczucie winy i obrzydzenia do samego siebie wywołuje kolejne negatywne emocji oraz potęguje stan beznadziei, jaki jedzenioholikowi stale towarzyszy. Permanentna potrzeba miłości i akceptacji, których nie otrzymuje nawet od samego siebie, wpędza go w błędne koło, działające na zasadzie: ból wywołany brakiem uczuć – zażarcie – wstyd i zażenowanie – ponowne zażarcie. Jedzenie staje się zatem „deską ratunkową” – ta daje jednak chwilowe uczucie ulgi i bardzo niestabilne poczucie bezpieczeństwa. Kolejne rozchwianie emocjonalne sprawia, że jedzenioholik znów wpada w „toń żarcia”. Zuza w Bo zażreć się chce prosty fakt bólu

A ty? Chcesz sprawdzić?

Jeśli masz podejrzenie, że możesz cierpieć na jedzenioholizm, zapraszam do wypełnienia kwestionariusza. Składa się on z 5 części i jeśli w każdej z nich zaznaczysz większość zdań twierdząco, warto pomyśleć o konsultacji ze specjalistą. Kwestionariusz znajdziesz TUTAJ.

You Might Also Like

1 Comment

  • Reply
    jedzenie napadowe. wypełnij kwestionariusz – PSYCHOLOGIA | KOBIETA | ŻYCIE
    11 kwietnia 2016 at 19:50

    […] znajdziesz w artykule na temat: Życie z kompulsami. O jedzeniu napadowym. Warto też poczytać Wyznania Jedzenioholików, które w dość przejmujący i obrazowy sposób przedstawiają życie z tym […]

  • Leave a Reply