kompulsywne jedzenie

coś bym zjadła!

późnym wieczorem wczoraj

‘zrobię gofry’, pomyślałam.
przepis znam na pamięć, więc gromadzenie produktów odbyło się sprawnie.
mieszanie. miksowanie. doprawianie. i już.
po kilku minutach zapach unosił się w całej kuchni.
zjadłam trzy. jeden z powidłami. drugi z dżemem dyniowym. a ostatni z cukrem pudrem.
syte. obfite. wystarczające.

po godzinie znowu. znajome mrowienie w okolicach żołądka.
‘coś bym zjadła’, złapała mnie fantazja.
‘nie no, niemożliwe’, strofowałam siebie.
dobra. to może kawa zbożowa, taki elegancki kompromis.
potem była książka. dwa esemesy. odcinek ulubionego serialu. półgodzinna medytacja. rozmowa z przyjacielem.
i znowu.
‘to może teraz coś zjem?’

znasz to uczucie?

takiego nieustającego poszukiwania?
przeszukiwanie w myślach półek w lodówce, szafek i szafeczek.
wynajdowanie czasem wyrafinowanych drobiazgów.
otwieranie puszek, słoiczków i szeleszczących opakowań.
żeby tylko ten głód zaspokoić.
szukam. szukamy.
wciąż szukamy.
podjadamy. zajadamy.

a zdarzyło ci się zjeść całe opakowanie ciastek? tabliczkę czekolady?
słyszałam też o połowie bochenka chleba. od towarzyszki pewnej podróży pociągiem. bo taki smaczny był, ciepły jeszcze, z piekarni przyniesiony. zjadła z masłem.
a może przed chwilą zaglądałaś do lodówki? poszukując niesprecyzowanej, niekonkretnej. niewyraźnej jeszcze, za to bardzo konsekwentnie atakującej głowę, zachcianki.

znasz to poczucie ‘a coś bym zjadła’?
wiesz co to jest?
czy wiesz czego wtedy chcesz? czego potrzebujesz?

 

głód emocjonalny
głód fizjologiczny

to nie to samo.

głód emocjonalny nijak się ma do głodu fizjologicznego.
ten drugi jest łagodny i cierpliwy. potrafi poczekać. rozbudza się długo, systematycznie.
ten pierwszy natomiast jest bezczelnie nagły. miewa zachcianki. często bardzo konkretny smak. na słodkie. na ostre. na gorzkie. na te szeleszczące opakowania i słoiczki, które wynajdujesz. i jeszcze. bardzo nie lubi czekania. jest w gorącej wodzie kąpany, można powiedzieć. taki na już, na teraz, bo inaczej to aż mnie ściśnie i wykręci.
czego on dotyczy i czego chce? dotyczy przeżywania. dotyczy kilogramów emocji, które nosimy. dotyka tego, co wewnątrz. świata myśli, przekonań, obrazów i wszelkich połączeń pomiędzy nimi.
związany jest z jednej z strony z nadmiarem. z wszystkim, czego za dużo, czego już nie możesz znieść, nie umiesz pomieścić, nie dajesz rady nieść. bo się wylewa. bo się przelewa.
a z drugiej strony oparty o niedobory i niedostatki. o to, czego brakuje, czego za mało, za czym tęsknisz. czego w ogóle nie masz, albo masz niewystarczająco.

głód emocjonalny trapi, nęka i zniewala. zaprząta serce. zaprząta głowę.
jest tym, co często chcesz zagłuszyć. stłumić.
do czego tak trudno się przyznać.
przed czym uciekasz.
co jest trudne.
albo czego się wstydzisz. czego się boisz.
co chowasz głęboko. w dalekich zakamarkach.
albo czego być może nie do końca jeszcze jesteś świadoma.
czego nie chcesz widzieć.
być może co nie do końca potrafisz nazwać.
o co chodzi tak naprawdę?
czego szukasz?

6 pytań kontrolnych

sprawdź, jeśli chcesz. przypomnij sobie ostatni atak pt.”a coś bym zjadła”.
przypomnij sobie wyraźnie co zjadłaś. ile. jak. i czy wystarczyło.
a potem zadaj sobie 6 pytań kontrolnych:

1. co się wydarzyło przed sięgnięciem po jedzenie? jaka to sytuacja?
2. z jakimi ludźmi lub typami osób się wiąże?
3. jakie emocje się z tym wiążą? jak ty to przeżywałaś? 
4. jakie masz wtedy myśli?
5. jak reagujesz i co konkretnie robisz?
6. i jakie to ma dla ciebie znaczenie?

moje wczorajsze gofry okazały się doświadczaniem smutku.
nie chciałam poczuć smutku.
ktoś tam coś tam odrzucił, nie zgodził się, zapomniał o mnie.
smutek i poczucie odrzucenia.
ileż zabiegów. wykrętów.
i tyle wszystkiego, by do tego dotrzeć. do sedna.
taki to sprytny zabieg.
zamiast poczuć, zjem coś, poszukam w lodówce.
i szukam, byle dalej od siebie…

a wiesz co u Ciebie otwiera lodówkę?
o jakie to przeżywanie chodzi? wiesz?

You Might Also Like

9 komentarzy

  • Reply
    rossa
    24 lutego 2015 at 12:35

    to ja, nic dodac nic ujac ,ciagle sie zastanawiam co u mnie otwiera lodówke im dłużęj o tym musle tym bardziej gubie sie w tym .

    • Reply
      Marta M.K.
      24 lutego 2015 at 13:08

      Rossa… witaj. to i ja. i ja.
      można się pogubić, zgadzam się.
      to wymagająca droga, być blisko siebie i widzieć siebie.
      będę o tym jeszcze pisać, tak czuję.
      chętnie posłucham/poczytam Twoją historię. jeśli zechcesz.
      serdeczności,
      mk

  • Reply
    rossa
    24 lutego 2015 at 13:38

    moja historaia ?sama nie wiem czy jest o czym pisac ,lato super jesien doły , emocjie ktore zima zaczynaja mi uswiadamiac, ze nie jestem soba, ze gram . Zajadam swoje smutki ,żale ,zeby chociaz czasami poczuc odrobine szczescia ,ale czy to warto ?Ciagle szukam swojej drogi ,tej w ktorej bede szczesliwa i czasami wydaje mi sie ze juz ja znalazłam, zamknieta gdzies głeboko w sobie .Jednak to nie to ,zamykajac siebie gdzies na dnie ,zyjac szczesciem innych zapomniałam o sobie ,ze to ja powinnam byc dla siebie ta ktora kocha najmocniej .

    • Reply
      Marta M.K.
      24 lutego 2015 at 14:36

      Rossa, jest o czym pisać.
      właśnie chodzi o to, że jest o czym pisać, opowiadać i dzielić się. zajadamy. dużo emocji zajadamy. raz to chodzi o szczęście, innym razem o coś innego. i ten środek, tak głęboko w sobie, jak piszesz, zamknięty. tęskno nam do siebie.
      wierzę, że trzeba pisać, dzielić się. otwierać powoli i wpuszczać tam światło.
      dziękuję za słowa. współodczuwam.
      mk.

  • Reply
    Gonia
    24 lutego 2015 at 15:03

    O Marto!
    Nie dalej jak w ndz szukałam odpowiedzi na pytanie ” o co mi chodzi z chipsami i snicekrsami”?
    Doszłam do tego,że są jak 3 lata temu zapalany papieros. Są ” antidotum” na niepokój. I jednego dnia je ominę,drugiego zjem. Nie codziennie. Jednak niezmiennie. Te 2 produkty.

    Dziekuje za wpis o gofrach ! I powtórzę to , co wszystkie wiemy, ani gofry nie sa tematem ani chipsy,tylko to, to co jest pod spodem. Czasem nie ma nic. I czasem lody to tylko lody jedzone w słońcu lizbońskim. Czasem.

    I za nazwanie trudności w relacji ze smutkiem.dziekuje. O Marto ! <3

  • Reply
    Marta MM
    1 kwietnia 2016 at 07:20

    Tego szukałam. Was!!!! To moje historie, zażeranie emocji i efekty jojo.

    • Reply
      Marta
      1 kwietnia 2016 at 13:45

      witaj Marta, imienniczko. dziękuję za wizytę i zapraszam do dzielenia, czytania. jest nas znacznie więcej. to takie budujące. pozdrawiam serdecznie. marta

  • Reply
    Basiaz
    3 kwietnia 2016 at 17:02

    Często szukam jaka to emocjonalnie była sytuacja przed a tu zwykły dzień. Nic. Nic nie widzę. Nic mnie nie wzburzyło, nic się nie wydarzyło. Nie umiem nazwać emocji.
    Najczęściej jednak jest to wyzwalacz- np na talerzu leżą banany (dla dzieci bo ja nie powinnam) więc mówię sobie nie ale myśł, pragnienie już się pojawia. I kombinuję czym by ja nasycić co dla mnie dozwolone. Ale nie powinnam bo mam nie podjadać pomiędzy posiłkami. Monolog wewnętrzny. Targowanie się z sobą. To tu, w tym momencie najczęściej przegrywam i nie wiem jak do tego podejść.

    • Reply
      Marta
      4 kwietnia 2016 at 12:09

      Basiu, witaj. Dziękuję za Twój kawałek historii. Tak sobie myślę, że wyzwalacze nie muszą być wcale spektakularnym wzburzeniem, czy też wielkim wydarzeniem. Czasem chodzi po prostu o nawykowe sekwencje zachowań albo nawykowe odczytywanie sygnałów głodu. Nie wiem za dużo z Twojego fragmentu komentarza… na podstawie tych kilku odniesień, przyszła mi do głowy jedna z definicji głodu – Głód Oka. „Poczucie głodu mogą sprowokować same oczy… Kiedy jesteśmy rozkojarzeni i nie patrzymy z uważnością, mamy niejasne poczucie braku satysfakcji i oderwania” [Uważność w jedzeniu, dr Jan Chozen Bays]. Basiu, co może zaspokoić Twój głód oka zamiast bananów? Takie pytanie prowokujące do rozmyślań, wiem. Będę pewnie jeszcze o tych głodach pisać, bo to ważny temat. Pozdrawiam Cię mocno. Marta
      p.s. Uważna praca z własnym stylem jedzenia to stawianie kroków każdego dnia, można by powiedzieć, że to życie od banana do banana. Tak więc wytrwałości! Tak więc uważności!

    Leave a Reply